Zapraszam wszystkich na kolejną część cyklu "Turnieje z dawnych lat". Po turnieju w Wołominie i czasach PES 6 pora na Kraków i zawody w PES 2008, ostatniej części na konsole PS2.
Kraków Cup odbył się 13 kwietnia 2008 r. w klubie studenckim "Żaczek". Jednocześnie trwał także zlot fanów PSP oraz Nintendo DS, zaś po zawodach na uczestników czekało afterparty z muzyką na żywo. Osoby, które pauzowały mogły zrelaksować się na specjalnym stanowisku z Nintendo Wii.
Organizatorom udało się pozyskać pokaźnych sponsorów: Komputronik, Manta i ówczesnego wydawcę PESa - firmę CD-Projekt. Wśród nagród znalazły się m.in: konsole PS3 oraz PSP Slim, przy stosunkowo niskim wpisowym (15 zł). To bardzo zmotywowało graczy i na turnieju zjawiło się, uwaga - ok 200 osób rozdzielonych do 8-9 osobowych grup przy 24 stanowiskach (!).
| Plakat promujący turniej, źródło: http://isspl.fifatainment.net/download/Inne/plakat2.jpg |
Dodatkową atrakcją był mini turniej 2vs2, gdzie nagrodami dla najlepszego duetu była pula z wpisowego (5zł) oraz drobne gadżety jak: koszulka, smycz do telefonu oraz pendrive.
Przechodząc do przebiegu samej imprezy, wśród 200 uczestników, można było spotkać niemal wszystkich najlepszych wówczas graczy Pro Evo w Polsce, co dodatkowo podniosło poziom trudności zawodów. Jakby tego było mało, z każdej grupy do kolejnego etapu wychodziły zaledwie 2 najlepszych osoby, tak więc nie było mowy odpuszczaniu w jakimkolwiek spotkaniu.
Po ok. dziewięciu godzinach zmagań poznaliśmy zawodników, którym udało się awansować do fazy pucharowej. Byli to: Grupa 1: Mysza, Mały ; Grupa 2: Macieq, Szpik ; Grupa 3: Ako, Rafał777 ; Grupa 4: Olej, Bolo ; Grupa 5: Gawlisz, Artur F ; Grupa 6: Luki_K, Adic ; Grupa 7: Bogee, Japa ; Grupa 8: Whan, Hewwit ; Grupa 9: Lolek, Codo ; Grupa 10: Szostak, Konzoo ; Grupa 11: Zajman, ARO ; Grupa 12: PCK, Bush ; Grupa 13: Bolek, Kojiro : Grupa 14: Kajdzan, Michał ; Grupa 15: Beethoven, Medżik ; Grupa 16: Bendos, Seba F ; Grupa 17: Snok3r, Szybki ; Grupa 18: Iman, Sanes ; Grupa 19: Chicken, Macio P. ; Grupa 20: Radzimisz, Bob ; Grupa 21: Domel, Tomini ; Grupa 22: JulJan, Thomson ; Grupa 23: Hypens, Redżi ; Grupa 24: Majcher, DawidDawido.
Dodatkowo do play offów awansowało 16-stu graczy mających najlepszy bilans wśród trzecich miejsc: Żary, Dzieju, Arboos, Tomek OST, Kiju, Spinki, MeGa, HC, Ponton, Gwiazda, Wolf, KJS, Brat, Toni, Bart oraz Młody. Zaskoczeniem mogła być słaby (jak na niego) wynik Brata, który należał do czołówki PES 2008.
Już w pierwszej rundzie posypało się niespodziankami. Pierwsze miejsca nie zawsze radziły sobie z graczami, którzy awansowali z trzecich lokat. Tak było m.in. w przypadku Lolka, który po wyrównanym dwumeczy (1:1 ; 1:3) musiał uznać wyższość Arboosa. Podobna sytuacja spotkała Gawlisza, na którego drodze stanął Tomek OST. Grający Interem Mediolan Gawlisz, nie dał rady Manchesterowi United TomkaOST (2:2 ; 2:3) i tym samym pierwszy z faworytów do wygrania został odprawiony na trybuny. Najciekawszym pojedynkiem tej rundy był mecz pomiędzy Bratem, a Szostakiem. Po dwóch spotkaniach mieliśmy remis (1:2 ; 3:2). Zatem o tym, kto przejdzie do kolejnej rundy miały zadecydować rzuty karne. Po dwóch seriach jedenastek, nieznacznie lepszy w ich egzekwowaniu okazał się Brat (11:10) i jemu było dane zagrać w kolejnej rundzie.
Wyniki pozostałych spotkań 1/32:
Mysza - Żary (4-0 ; 3-3), Hewwit - Codo (1-1 ; 2-2 ; 3-2k), Snok3r - DawidDawido (1-3 ; 2-6), Dzieju - Bendos (0-1 ; 0-2), Szybki - Majcher (4-3 ; 5-2), Mały - Seba F. (0-4 ; 0-6), Młody - Whan (1-4 ; 1-4), Bolo - Kojiro (1-1 ; 1-3), Domel - Bob (0-4 ; 2-3), Kiju - PCK (3-2 ; 3-3), Bolek - Spinki (2-1 ; 1-0), Tomini - Radzimisz (2-2 ; 1-1 ; 5-4k), Artur F. - Bush (1-3 ; 1-2), MeGa - Olej (wo, wo), Ako - HC (2-2 ; 3-2), Adic - ARO (4-3 ; 4-3), Chicken - Thomson (1-1 ; 1-2), Ponton - Kajdzan (4-4 ; 3-0), Zajman - Gwiazda (4-1 ; 0-3 ; 4-3k), Macio P. - JulJan (5-1 ; 3-2), Rafał777 - Michał (1-6 ; 1-2), Wolf - Luki_K (1-2 ; 1-2), Bogee - KJS (2-0 ; 2-1), Szpik - Medżik (3-0 ; 3-1), Hypens - Sanes (6-3 ; 5-1), Beethoven - Toni (4-3 ; 4-2), Redżi - Iman (1-3 ; 5-2), Japa - Konzzo (1-3 ; 2-2), Bart - Macieq (0-3 ; 1-3).
W kolejnej rundzie nikt z ówczesnej czołówki polskiego PES'a nie trafił na siebie, chociaż do ciekawszych spotkań na pewno należał pojedynek Seby F z Whanem. Po ciężkim dwumeczu jedną bramką lepszy okazał się gracz z Dąbrowy Górniczej (4-3 ; 2-2) i to on mógł cieszyć się z awansu do 1/8. Warto też odnotować, że w dwóch spotkaniach o przejściu do kolejnego etapu decydowały rzuty karne. Szczęście dopisało Arboos'owi, który wyeliminował Szybkiego (2-3 ; 2-1 ; 4-3k), a także Tomkowi OST, który zamknął drogę do następnej rundy Kojiro (3-3 ; 2-2 ; 5-4k).
Rezultaty pozostałych meczów:
Mysza - Hewwit (6-2 ; 1-1), DawidDawido - Bendos (1-3 ; 5-1), Bob - Kiju (3-2 ; 6-3), Bolek - Tomini (2-0, 2-1), Bush - Olej (1-1 ; 1-3), Ako - Adic (3-2 ; 4-2), Thomson - Ponton (3-3 ; 1-3), Zajman - Macio P. (brak wyników), Michał - Luki_K (4-2 ; 2-5), Bogee - Szpik (3-0 ; 1-0), Hypens - Brat (1-2 ; 2-4), Beethoven - Redżi (2-1 ; 2-2), Konzzo - Macieq (brak wyników)
Na etapie 1/8 doszło do kolejnych szlagierowych pojedynków. Pierwszym z nich było spotkanie pomiędzy Beethovenem (Klan Antybazyle), a Maćqiem (Team 7). Grający Anglią Macieq musiał wykorzystać w 120% możliwości "Synów Albionu", aby myśleć o pokonaniu "Blaugrany". Już pierwszy mecz pokazał jak ciężko powstrzymać jest w ataku Eto, Ronaldinho oraz Henry'ego. Macieq do rewanżu przystępował ze stratą dwóch bramek (4-2). Niestety zabrakło jednej bramki, aby doprowadzić do remisu, a co za tym idzie rozstrzygnięcia awansu do ćwierćfinału w rzutach karnych.
Kolejnym spotkaniem, które wówczas warto było obejrzeć był bratobójczy pojedynek klanu Team 7, w którym Chelsea Londyn po dowództwem Brata zmierzyła się z drużyną "Trójkolorowych" Bogee'go. Po dwóch wyrównanych spotkaniach o jedną bramkę lepsza okazała się ekipa ze Stamford Bridge (1-0 ; 1-3) i to Brat czekał na kolejnego przeciwnika w drodze do triumfu w Kraków Cup.
Poniżej wyniki pozostałych spotkań 1/8 finału:
Mysza - DawidDawido (wo ; wo), Arboos - Seba F. (2-5 ; 2-4), Tomek OST - Bob (5-2 ; 3-2), Bolek - Olej (1-1 ; 1-4), Ako - Ponton (2-0 ; 2-2), Zajman - Luki_K (1-4 ; 1-2)
W drugim spotkaniu zespół Manchesteru United kierowany przez Tomka OST zmierzył się Interem Mediolan Oleja. Po 180 minutach mieliśmy bramkowy remis (4-3 ; 0-1), więc o awansie miały zadecydować rzuty karne. Obie drużyny miały w składach doskonałych bramkarzy: Van der Sar (ManU) oraz Julio Cezar (Inter). Z tego pojedynku zwycięsko wyszedł "latający Holender", który ani razu nie dał się pokonać zawodnikom Internazionale (3-0k).
W pozostałych meczach Luki_K pokonał swojego klanowego kolegę Ako (niestety brak wyników), a Beethoven pokonał Brata (3-2 ; 4-0).
Mamy już pary półfinałowe co oznacza, że powoli zbliżamy się do końca naszego artykułu.
W walce o finał naprzeciwko siebie stanęły obie drużyny Manchesteru United oraz FC Barcelony. Po raz pierwszy na turnieju w Krakowie zmierzyły się ze sobą drużyny z Old Trafford. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Mysza, który pokonał Tomka OST dopiero po serii rzutów karnych (0-1 ; 3-2 ; 4-3k). Aby lepiej przedstawić wam jak wyglądało to spotkanie, ponownie przytoczymy relację Myszy:
"Wiedziałem, że z Tomkiem czeka mnie ciężki dwumecz, z tego względu że zdążył odesłać Gawlisza i Oleja przed dotarciem do półfinału, więc bardzo wymagająca drabinka co sprawiło że na pewno Tomek był ostro rozgrzany przed tym dwumeczem. Zaczyna się fatalnie, wybijanka po rzucie rożnym i Cristiano pakuje w zamieszaniu piłkę do siatki. Miałem kilka sytuacji ale nie udało się odrobić w pierwszym meczu niestety. Drugi to moja przewaga, udaje mi się ją udokumentować niestety tylko jedną bramką Sahy, po czym wyrównuje Rooney Tomka, więc rzucam się do rozpaczliwego ataku i w 75minucie dostaje bramkę na 2-1 po kontrze, ponadto Scholes kontuzja więc powoli zaczynam się żegnać z turniejem.. ale Saha przywraca nadzieje szybką bramką kontaktową, potem doliczony czas gry i niezawodny Park Ji Sung
zapewnia remis i karne..
W meczu miałem delikatną przewagę, ale karne ewidentnie oszukały Tomka, dwa razy mnie wyczuł ja go tylko raz - mimo to udaje mu się tylko 2 razy trafić, mnie 3 i gram dalej."
W drugim spotkaniu zmierzyły się drużyny z Camp Nou kierowane przez Beethovena i Lukiego_K. Pierwsze spotkanie wygrane przez krakowskiego gracza (5-1) ustawiło już przebieg dalszej rywalizacji. Mimo zaciętego rewanżu, Luki_K nie zdołał odrobić czterobramkowej straty i po remisie 3-3 pozostał mu już tylko mecz o najniższy stopień podium.
W finale zmierzyli się Beethoven i Mysza.
"Czekać na finał musiałem ponad godzinę, co rozwaliło mnie strasznie, do meczu podchodzę skoncentrowany ale zmęczony na maxa co Artur wykorzystuje bezwzględnie. Zamieszanie w polu karnym Henry i 1-0, pozniej kilka moich ataków, które raczej przypominały walenie głową w mur, ale o dziwo udaje się wyrównać, Rooney daje szanse na pozytywny wynik. 10 min przed końcem Eto'o jednak urywa się jedyny raz obrońcom, którym udaje się go dogonić dopiero gdy już cieszy się ze zdobycia gola, i jak się okazuje wystarcza mu to żeby pokonać bezradnego Wonder Stara. Po tym ciosie już się nie podniosłem. Z przebiegu meczu Beth miał przewagę jednak niedosyt zawsze pozostaje, no ale w gruncie rzeczy ten mecz nie mógł się skończyć inaczej, bo Beth miał dużą motywację i chęć rewanżu za nasze dwa poprzednie spotkania:)" - Mysza
Zwycięzcą turnieju w Krakowie okazał się organizator całego turnieju Beethoven, który w finałowym spotkaniu pokonał Myszę 2-1 i zgarnął główną nagrodę w postaci konsoli PlayStation3.
W meczu o trzecie miejsce Tomek OST zwyciężył w rzutach karnych i tym samym zepchnął z podium Lukiego_K.
To już wszystko z drugiej podróży do przeszłości polskiego PESa. W następnym tygodniu kolejny artykuł z cyklu "Turnieje z dawnych lat", do przeczytania którego już teraz Was zapraszam! :)
Przechodząc do przebiegu samej imprezy, wśród 200 uczestników, można było spotkać niemal wszystkich najlepszych wówczas graczy Pro Evo w Polsce, co dodatkowo podniosło poziom trudności zawodów. Jakby tego było mało, z każdej grupy do kolejnego etapu wychodziły zaledwie 2 najlepszych osoby, tak więc nie było mowy odpuszczaniu w jakimkolwiek spotkaniu.
Po ok. dziewięciu godzinach zmagań poznaliśmy zawodników, którym udało się awansować do fazy pucharowej. Byli to: Grupa 1: Mysza, Mały ; Grupa 2: Macieq, Szpik ; Grupa 3: Ako, Rafał777 ; Grupa 4: Olej, Bolo ; Grupa 5: Gawlisz, Artur F ; Grupa 6: Luki_K, Adic ; Grupa 7: Bogee, Japa ; Grupa 8: Whan, Hewwit ; Grupa 9: Lolek, Codo ; Grupa 10: Szostak, Konzoo ; Grupa 11: Zajman, ARO ; Grupa 12: PCK, Bush ; Grupa 13: Bolek, Kojiro : Grupa 14: Kajdzan, Michał ; Grupa 15: Beethoven, Medżik ; Grupa 16: Bendos, Seba F ; Grupa 17: Snok3r, Szybki ; Grupa 18: Iman, Sanes ; Grupa 19: Chicken, Macio P. ; Grupa 20: Radzimisz, Bob ; Grupa 21: Domel, Tomini ; Grupa 22: JulJan, Thomson ; Grupa 23: Hypens, Redżi ; Grupa 24: Majcher, DawidDawido.
Dodatkowo do play offów awansowało 16-stu graczy mających najlepszy bilans wśród trzecich miejsc: Żary, Dzieju, Arboos, Tomek OST, Kiju, Spinki, MeGa, HC, Ponton, Gwiazda, Wolf, KJS, Brat, Toni, Bart oraz Młody. Zaskoczeniem mogła być słaby (jak na niego) wynik Brata, który należał do czołówki PES 2008.
![]() | ||
| Mecz w jednej z grup, źródło: https://plus.google.com/photos/116180789502433952086/albums/5192087842041206801?erembanner=pwa |
Już w pierwszej rundzie posypało się niespodziankami. Pierwsze miejsca nie zawsze radziły sobie z graczami, którzy awansowali z trzecich lokat. Tak było m.in. w przypadku Lolka, który po wyrównanym dwumeczy (1:1 ; 1:3) musiał uznać wyższość Arboosa. Podobna sytuacja spotkała Gawlisza, na którego drodze stanął Tomek OST. Grający Interem Mediolan Gawlisz, nie dał rady Manchesterowi United TomkaOST (2:2 ; 2:3) i tym samym pierwszy z faworytów do wygrania został odprawiony na trybuny. Najciekawszym pojedynkiem tej rundy był mecz pomiędzy Bratem, a Szostakiem. Po dwóch spotkaniach mieliśmy remis (1:2 ; 3:2). Zatem o tym, kto przejdzie do kolejnej rundy miały zadecydować rzuty karne. Po dwóch seriach jedenastek, nieznacznie lepszy w ich egzekwowaniu okazał się Brat (11:10) i jemu było dane zagrać w kolejnej rundzie.
Wyniki pozostałych spotkań 1/32:
Mysza - Żary (4-0 ; 3-3), Hewwit - Codo (1-1 ; 2-2 ; 3-2k), Snok3r - DawidDawido (1-3 ; 2-6), Dzieju - Bendos (0-1 ; 0-2), Szybki - Majcher (4-3 ; 5-2), Mały - Seba F. (0-4 ; 0-6), Młody - Whan (1-4 ; 1-4), Bolo - Kojiro (1-1 ; 1-3), Domel - Bob (0-4 ; 2-3), Kiju - PCK (3-2 ; 3-3), Bolek - Spinki (2-1 ; 1-0), Tomini - Radzimisz (2-2 ; 1-1 ; 5-4k), Artur F. - Bush (1-3 ; 1-2), MeGa - Olej (wo, wo), Ako - HC (2-2 ; 3-2), Adic - ARO (4-3 ; 4-3), Chicken - Thomson (1-1 ; 1-2), Ponton - Kajdzan (4-4 ; 3-0), Zajman - Gwiazda (4-1 ; 0-3 ; 4-3k), Macio P. - JulJan (5-1 ; 3-2), Rafał777 - Michał (1-6 ; 1-2), Wolf - Luki_K (1-2 ; 1-2), Bogee - KJS (2-0 ; 2-1), Szpik - Medżik (3-0 ; 3-1), Hypens - Sanes (6-3 ; 5-1), Beethoven - Toni (4-3 ; 4-2), Redżi - Iman (1-3 ; 5-2), Japa - Konzzo (1-3 ; 2-2), Bart - Macieq (0-3 ; 1-3).
W kolejnej rundzie nikt z ówczesnej czołówki polskiego PES'a nie trafił na siebie, chociaż do ciekawszych spotkań na pewno należał pojedynek Seby F z Whanem. Po ciężkim dwumeczu jedną bramką lepszy okazał się gracz z Dąbrowy Górniczej (4-3 ; 2-2) i to on mógł cieszyć się z awansu do 1/8. Warto też odnotować, że w dwóch spotkaniach o przejściu do kolejnego etapu decydowały rzuty karne. Szczęście dopisało Arboos'owi, który wyeliminował Szybkiego (2-3 ; 2-1 ; 4-3k), a także Tomkowi OST, który zamknął drogę do następnej rundy Kojiro (3-3 ; 2-2 ; 5-4k).
Rezultaty pozostałych meczów:
Mysza - Hewwit (6-2 ; 1-1), DawidDawido - Bendos (1-3 ; 5-1), Bob - Kiju (3-2 ; 6-3), Bolek - Tomini (2-0, 2-1), Bush - Olej (1-1 ; 1-3), Ako - Adic (3-2 ; 4-2), Thomson - Ponton (3-3 ; 1-3), Zajman - Macio P. (brak wyników), Michał - Luki_K (4-2 ; 2-5), Bogee - Szpik (3-0 ; 1-0), Hypens - Brat (1-2 ; 2-4), Beethoven - Redżi (2-1 ; 2-2), Konzzo - Macieq (brak wyników)
Na etapie 1/8 doszło do kolejnych szlagierowych pojedynków. Pierwszym z nich było spotkanie pomiędzy Beethovenem (Klan Antybazyle), a Maćqiem (Team 7). Grający Anglią Macieq musiał wykorzystać w 120% możliwości "Synów Albionu", aby myśleć o pokonaniu "Blaugrany". Już pierwszy mecz pokazał jak ciężko powstrzymać jest w ataku Eto, Ronaldinho oraz Henry'ego. Macieq do rewanżu przystępował ze stratą dwóch bramek (4-2). Niestety zabrakło jednej bramki, aby doprowadzić do remisu, a co za tym idzie rozstrzygnięcia awansu do ćwierćfinału w rzutach karnych.
Kolejnym spotkaniem, które wówczas warto było obejrzeć był bratobójczy pojedynek klanu Team 7, w którym Chelsea Londyn po dowództwem Brata zmierzyła się z drużyną "Trójkolorowych" Bogee'go. Po dwóch wyrównanych spotkaniach o jedną bramkę lepsza okazała się ekipa ze Stamford Bridge (1-0 ; 1-3) i to Brat czekał na kolejnego przeciwnika w drodze do triumfu w Kraków Cup.
Poniżej wyniki pozostałych spotkań 1/8 finału:
Mysza - DawidDawido (wo ; wo), Arboos - Seba F. (2-5 ; 2-4), Tomek OST - Bob (5-2 ; 3-2), Bolek - Olej (1-1 ; 1-4), Ako - Ponton (2-0 ; 2-2), Zajman - Luki_K (1-4 ; 1-2)
Wśród najlepszej ósemki znalazły się: dwie Barcelony ; dwa Manchestery United ; dwa Intery Mediolan oraz dwie Chelsea Londyn. Czy na turnieju PES 2013 mielibyśmy szansę ujrzeć podobne zestawienie? Spróbujcie sami odpowiedzieć sobie na to pytanie :).
Rozpoczynamy ćwierćfinały, w których liczą się już nie tylko umiejętności ale może w głównej mierze opanowanie. Na tym etapie nie było już nowych twarzy, dla których być może był to pierwszy turniej. Wśród ośmiu graczy była sama ówczesna czołówka polskiego PESa. W walce o finał zmierzyli się:
Mysza (Team7) - Seba F (Szostak Clan), Tomek OST (Antybazyle) - Olej (D-Link PGS), Ako (D-Link PGS) - Luki_K (D-Link PGS) oraz Beethoven (Antybazyle) - Brat (Team7).
Najciekawsze spektakle piłkarskie oglądaliśmy w pojedynkach pomiędzy obiema drużynami Manchesteru United oraz Interu Mediolan. Oto komentarz Myszy, który po wyrównanym dwumeczu zdołał pokonać Sebę F. (1-0 ; 1-1):
"Bardzo ciężki dwumecz, w końcu cokolwiek udało mi się pograć w obronie, w
zasadzie w drugim meczu popełniłem jedyny karygodny błąd w tym dwumeczu
co bezlitośnie wykorzystał Sebastian, później jeszcze sporo szczęścia,
Zlatan na pustą strzelił w Adriano, no ale cóż jak się ma takie byczki
na ataku to trzeba się z tym liczyć, że piłka ich raczej nie omija
Ogólnie rzecz ujmując gdybym przegrał ten dwumecz nie mógłbym mieć do
nikogo pretensji, jednak udało mi się awansować, co było dla mnie bardzo
ważne bo już od jakiegoś czasu nie mogłem odnaleźć się na żadnym
turnieju i perspektywa powrotu na podium przywróciła znów radość z gry
"
W drugim spotkaniu zespół Manchesteru United kierowany przez Tomka OST zmierzył się Interem Mediolan Oleja. Po 180 minutach mieliśmy bramkowy remis (4-3 ; 0-1), więc o awansie miały zadecydować rzuty karne. Obie drużyny miały w składach doskonałych bramkarzy: Van der Sar (ManU) oraz Julio Cezar (Inter). Z tego pojedynku zwycięsko wyszedł "latający Holender", który ani razu nie dał się pokonać zawodnikom Internazionale (3-0k).
W pozostałych meczach Luki_K pokonał swojego klanowego kolegę Ako (niestety brak wyników), a Beethoven pokonał Brata (3-2 ; 4-0).
Mamy już pary półfinałowe co oznacza, że powoli zbliżamy się do końca naszego artykułu.
W walce o finał naprzeciwko siebie stanęły obie drużyny Manchesteru United oraz FC Barcelony. Po raz pierwszy na turnieju w Krakowie zmierzyły się ze sobą drużyny z Old Trafford. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Mysza, który pokonał Tomka OST dopiero po serii rzutów karnych (0-1 ; 3-2 ; 4-3k). Aby lepiej przedstawić wam jak wyglądało to spotkanie, ponownie przytoczymy relację Myszy:
"Wiedziałem, że z Tomkiem czeka mnie ciężki dwumecz, z tego względu że zdążył odesłać Gawlisza i Oleja przed dotarciem do półfinału, więc bardzo wymagająca drabinka co sprawiło że na pewno Tomek był ostro rozgrzany przed tym dwumeczem. Zaczyna się fatalnie, wybijanka po rzucie rożnym i Cristiano pakuje w zamieszaniu piłkę do siatki. Miałem kilka sytuacji ale nie udało się odrobić w pierwszym meczu niestety. Drugi to moja przewaga, udaje mi się ją udokumentować niestety tylko jedną bramką Sahy, po czym wyrównuje Rooney Tomka, więc rzucam się do rozpaczliwego ataku i w 75minucie dostaje bramkę na 2-1 po kontrze, ponadto Scholes kontuzja więc powoli zaczynam się żegnać z turniejem.. ale Saha przywraca nadzieje szybką bramką kontaktową, potem doliczony czas gry i niezawodny Park Ji Sung
W meczu miałem delikatną przewagę, ale karne ewidentnie oszukały Tomka, dwa razy mnie wyczuł ja go tylko raz - mimo to udaje mu się tylko 2 razy trafić, mnie 3 i gram dalej."
W drugim spotkaniu zmierzyły się drużyny z Camp Nou kierowane przez Beethovena i Lukiego_K. Pierwsze spotkanie wygrane przez krakowskiego gracza (5-1) ustawiło już przebieg dalszej rywalizacji. Mimo zaciętego rewanżu, Luki_K nie zdołał odrobić czterobramkowej straty i po remisie 3-3 pozostał mu już tylko mecz o najniższy stopień podium.
W finale zmierzyli się Beethoven i Mysza.
"Czekać na finał musiałem ponad godzinę, co rozwaliło mnie strasznie, do meczu podchodzę skoncentrowany ale zmęczony na maxa co Artur wykorzystuje bezwzględnie. Zamieszanie w polu karnym Henry i 1-0, pozniej kilka moich ataków, które raczej przypominały walenie głową w mur, ale o dziwo udaje się wyrównać, Rooney daje szanse na pozytywny wynik. 10 min przed końcem Eto'o jednak urywa się jedyny raz obrońcom, którym udaje się go dogonić dopiero gdy już cieszy się ze zdobycia gola, i jak się okazuje wystarcza mu to żeby pokonać bezradnego Wonder Stara. Po tym ciosie już się nie podniosłem. Z przebiegu meczu Beth miał przewagę jednak niedosyt zawsze pozostaje, no ale w gruncie rzeczy ten mecz nie mógł się skończyć inaczej, bo Beth miał dużą motywację i chęć rewanżu za nasze dwa poprzednie spotkania:)" - Mysza
Zwycięzcą turnieju w Krakowie okazał się organizator całego turnieju Beethoven, który w finałowym spotkaniu pokonał Myszę 2-1 i zgarnął główną nagrodę w postaci konsoli PlayStation3.
W meczu o trzecie miejsce Tomek OST zwyciężył w rzutach karnych i tym samym zepchnął z podium Lukiego_K.
To już wszystko z drugiej podróży do przeszłości polskiego PESa. W następnym tygodniu kolejny artykuł z cyklu "Turnieje z dawnych lat", do przeczytania którego już teraz Was zapraszam! :)






-

Kiedyś to była rywalizacja i równa gra, większość starć kończyły się karnymi.
OdpowiedzUsuńkończyło*
Usuń